O mnie

Cześć!

Pisząc te słowa, mija dokładnie rok od momentu, gdy rozpocząłem życie w trzeźwości. Nigdy nie przypuszczałem, że taki etap nastanie w mojej dorosłości, a tym bardziej nie spodziewałem się, iż będę o tym publicznie opowiadał na własnej stronie.

W roku 2024 po raz pierwszy poważnie rozważyłem, by przez dwanaście miesięcy swojego życia zupełnie zrezygnować z wszelkich substancji zmieniających świadomość. Postanowiłem odstawić alkohol i narkotyki na cały rok. Szaleństwo, prawda? Jak w dorosłym życiu — mając pracę, intensywne życie towarzyskie, codzienne obowiązki, uczestnicząc w imprezach, urodzinach, pogrzebach, ślubach, świętując awanse i znosząc upadki, spędzając weekendy — nagle zrezygnować z czegoś, co przez lata było nieodłącznym elementem tych wszystkich wydarzeń? Długo zastanawiałem się, czy w ogóle podjąć to wyzwanie i jak się za nie zabrać. Jestem osobą z syndromem DDA, która od szesnastego roku życia regularnie sięgała po alkohol. Nie skłamię, jeśli powiem, że bardzo to lubiłem i często zdecydowanie przesadzałem. Bardzo! Po wielu rozważaniach postanowiłem, że po ukończeniu 36 lat zrobię sobie przerwę. Dziś, gdy piszę te słowa na komputerze tuż przed opublikowaniem ich na stronie, mija dokładnie rok i mogę z czystym sumieniem stwierdzić: udało się. Czy było łatwo? Absolutnie nie. Czy było warto? Zdecydowanie TAK.

Nie wiedziałem, co będzie dalej, bo pierwotny plan zakładał, że po roku wrócę do „normalnego” picia. Jednak z czasem zacząłem się nad tym głębiej zastanawiać. Czy naprawdę tego chcę? Czy rzeczywiście tego potrzebuję? Nie miałem gotowej odpowiedzi ani pomysłu na kolejny krok, więc wyznaczyłem sobie nowy cel — stworzyłem tę stronę, na której w ciągu najbliższego roku opublikuję 26 wpisów, dzieląc się własną historią i przemyśleniami. Nie jestem terapeutą ani specjalistą od uzależnień — to tylko moje osobiste refleksje i doświadczenia osoby, która postanowiła radzić sobie z tym wszystkim samodzielnie. Wierzę, że to indywidualna decyzja każdego z nas, czy ze swoimi problemami sięgnąć po pomoc specjalisty, czy spróbować innej drogi. Ja wybrałem tę drugą ścieżkę. Może komuś z Was moje doświadczenia pomogą choćby w podjęciu refleksji nad tym, czy warto rozważyć życie bez alkoholu czy innych używek. Jeśli chociaż jedna osoba po przeczytaniu tych słów zdecyduje się zrobić pierwszy krok ku lepszej przyszłości, będę ogromnie szczęśliwy. Nie ukrywam również, że marzy mi się stworzenie wyjątkowej społeczności — miejsca, gdzie będziemy mogli wymieniać się spostrzeżeniami na różne tematy i dzielić się swoimi emocjami podczas tej drogi.
Piotr